Dzieci są wszędzie. Latem mnożą się przez pączkowanie. Zbierają w kupy. A co najlepsze nie zwracają uwagi na ciotkę z aparatem. Letnia beztroska dzieci jest moim żywiołem. Kocham dzieci, kocham je fotografować a one cierpliwie to znoszą:)
Zimą zorganizowanie sesji zdjęciowej wymaga wysiłku. Począwszy od decyzji wyjścia z cieplutkiego domku, przez zaspy i śniegi;) na trudnych plenerach kończąc. A latem kobiety są piękne na co dzień. Bez większego wysiłku. Jakby przy okazji. Spotkasz piękną kobietę na swoim tarasie, zrobisz jej kilka zdjęć i piękna pamiątka na lata.